Odejście Marca Casadó jest już przesądzone. 22-latek opuści Barcelonę, ale... jeszcze nie wiadomo, gdzie się uda. Choć zawodnikowi się nie spieszy, klubowi zależałoby nad rozwiązaniem tej sytuacji jeszcze w czerwcu.
Marc Casadó, wbrew sobie, został zmuszony do podjęcia decyzji o opuszczeniu FC Barcelony. 22-latek chce regularnie łapać minuty, a w klubie z Katalonii jest zbyt duża konkurencja. Jego agent, Jorge Mendes cały czas szuka ofert: Barça zamierza zaakceptować definitywne odejście za kwotę w granicach 20 milionów euro, a na dodatek zależy jej na tym, by wydarzyło się to do końca czerwca, by spiąć sprawy budżetowe.
Jak na razie się na to nie zapowiada. Casadó uważnie analizuje wszystkie propozycje i nie chce się spieszyć. Odrzucił ofertę z ligi tureckiej, a na jego stole leży propozycja od Al-Hilal. Choć wolałby kontynuować karierę w Europie, nie wyklucza wyjazdu na Bliski Wschód.
Casadó łączono również z Monaco, ale ta opcja wydaje się na ten moment wykluczona. Mówi się również o zainteresowaniu z Anglii, chociażby Manchesteru United, ale nie pojawiło się w tym temacie jeszcze nic konkretnego.
Oczywiście, z Mendesem skontaktowało się również kilka klubów z LaLigi. Kuszącym jest kierunek madrycki i Atlético. Zainteresowanie wykazywały również Betis i Real Sociedad. Barierą jest jednak kwota na poziomie 20 milionów euro.
Komentarze (11)