Okiem Johana Cruyffa. Przecieki, które niosą ogromne konsekwencje

challenger

9 września 2010, 12:23

33 komentarze
Następujący artykuł jest tłumaczeniem cotygodniowego felietonu Johana Cruyffa dla El Periódico. Oryginał został opublikowany 6.09.2010.

Sport powinien być najważniejszy
FC Barcelona przeżywa jeden z najbardziej spektakularnych momentów swojej historii. Zespół zdobył 8 trofeów na 10 możliwych. Dziś jednak częściej mówi się o pieniądzach i aferach niż o futbolu.

To proste. Coś zostaje opublikowane i automatycznie staje się przedmiotem publicznej debaty. Nie przez chwilę, jeden dzień. Przez wiele dni. Każdy chce wiedzieć, czy poprzedni Prezydent i Zarząd wydali zbyt wiele pieniędzy albo postępowali nieetycznie. Chciałbym się mylić, ale niezależnie od tego, czy wszystkie te oskarżenia okażą się prawdziwe bądź fałszywe - istnieje duże prawdopodobieństwo, że ucierpi na tym cały klub. Nie tylko "góra" czy wizerunek, ale przede wszystkim zespół.

Weźmy tylko erę Guardioli. Zdobywasz osiem na dziesięć pucharów w spektakularnym i powszechnie szanowanym stylu. I dokonałeś tego wszystkiego drużyną o wyjątkowym profilu, jedenastką, w której większość piłkarzy jest produktem klubowego systemu szkolenia. Pomimo tego - wszyscy są bardziej zainteresowani rozmowami o finansach, a nie piłce nożnej. Pojawiają się wątpliwości, stawiane są pytania... Pewien rozdział historii klubu dobiegł końca, odbyły się wybory. Ich efektem powinna być sytuacja, w której nowo wybrany Prezydent i członkowie Zarządu usprawniają elementy, które tego wymagają. Czy wszystko, co przejęli, było spróchniałe? Nie, odziedziczyli po swoich poprzednikach szereg pozytywów. Pod wieloma aspektami klub funkcjonował perfekcyjnie.

Pytanie na dziś brzmi zatem: jakie były niedoskonałości? Tego nie wie nikt. Ekonomia klubu jest aktualnie przedmiotem dokładnych analiz. Należy poczekać na jej wyniki. By rozważnie i odpowiedzialnie prowadzić public relations takiego podmiotu, jak FC Barcelona, niezbędne jest możliwie najwięcej danych. Jaki jest sens ujawniania wyjętych z kontekstu informacji, które docierają do nas w ostatnich dniach i tygodniach? Jest na to odpowiedniejszy czas - gdy wszystkie kwestie dotyczące sytuacji finansowej klubu zostaną uporządkowane, a audyt znajdzie odpowiedź na każde pytanie. Nie wiem czy to ktoś w klubie stale zdradza wszystkie te informacje. Nie wiem też, czy wszystko, o czym mówią media - jest prawdziwe. Wiem jednak, że tyle gadania o tych kwestiach zakończy się źle dla całej organizacji "FC Barcelona".

Rolex, rocznik 1978
Guardiola był dotychczas w stanie zadbać w pełni o swój zespół. OK, może zostawił kilku zawiedzionych piłkarzy, ale dla spójności projektu sportowego pewne decyzje musiały zostać podjęte. Tymczasem dziś słyszymy o zegarkach rozdanych piłkarzom. Dla wielu ludzi to na pewno fascynująca informacja. Oto zawodnicy zarabiają miliony dolarów rocznie, a do tego dostają jeszcze obłędnie drogie zegarki... Kolejny przykład odwracania uwagi od tego, co najważniejsze.

Też otrzymałem zegarek, gdy byłem piłkarzem. Mam go do dziś. Gdy zakwalifikowaliśmy się do Mistrzostw Świata '78, dała mi go Holenderska Federacja Piłkarska. Złoty Rolex. Nigdy ne był ważniejszy od sukcesu, jaki osiągnęliśmy na boisku. To detal, który nie powinien rozpraszać. Dlatego powinniśmy skupić się na tym, co jest najważniejsze; czyli piłce nożnej.

Czyhryński na sprzedaż
Dwie rzeczy, które zawsze są najważniejsze, to spokój i współpraca. Dwie rzeczy, które zawsze powinny być zapewnione trenerowi. Dlaczego Czyhryński został sprzedany, skoro był częścią planów Guardioli? Nie znam szczegółów ksiąg rachunkowych ani tego, czy rzeczywiście Ukrainiec musiał opuścić Camp Nou, ale odejście zawodnika potrzebnego trenerowi to kolejny przykład niewłaściwego postępowania. Chciałbym wierzyć, że szybko uporają się w klubie z takimi problemami, ale na razie nie wygląda to dobrze, skoro nawet Estiarte nie jest z nimi na bieżąco. Przecież to jego praca [jako asystenta trenera ds. kontaktów zewnętrznych - przyp. challenger], by wyjaśniać otoczeniu zewnętrznemu klubu kwestie zachodzące pomiędzy trenerem, Zarządem i piłkarzami. To trudne, gdy o wielu z nich nie jesteś informowany w porę.

Ze startem obecnego sezonu okazuje się, że zespół znów jest w znakomitej formie. Mamy kolektyw zdolny do grania pięknej i skutecznej piłki oraz zdobywania trofeów, ale dalsze publiczne pranie brudów nie ma moim zdaniem żadnego sensu. Bo gdy gorzej zacznie iść drużynie, przyczyną nie będzie brak umiejętności u piłkarzy ani to, że Guardiola jest złym trenerem. Te kwestie zostały już dawno rozstrzygnięte i powinny być oczywiste dla każdego.

Stoimy wobec jednego z najbardziej chwalebnych momentów w historii klubu. Upadek z tego piedestału może być bolesny. Wyniki każdego zespołu oscylują wokół pewnego stałego trendu, idą w górę lub pogarszają się. To ostatnie może być spowodowane każdym najmniejszym złamaniem harmonii funkcjonowania całej organizacji, jaką jest FC Barcelona. Mam nadzieję, że się mylę, ale dziś jest wokół Barçy za dużo pozasportowego hałasu. Wywołuje to, przynajmniej we mnie, troskę o przyszłość, która czeka drużynę. Należy wyłączyć ten hałas i skierować uwagę mediów z powrotem na sport. Jeśli nie zrobi się tego szybko i skutecznie - to, co nie udało się rywalom na boisku, uda się samej Barcelonie i długookresowy rozkład projektu sportowego nastąpi z najmniej spodziewanego kierunku. Od wewnątrz.

Okładki z Fabregasem
Osobną kwestią, którą można było potraktować ciszej i wrażliwiej, jest Cesc Fabregas. Wiele gazet używa swoich okładek, by opowiadać bajki. W ostatni weekend jedna z nich napisała, że Cesc ma problemy z Wengerem... Spójrzmy na to z drugiej strony. Wyobraźmy sobie, że w Anglii zostaje opisane, jak wielkie problemy ma Messi z Guardiolą, a Chelsea czy Manchester United wykorzystują to, by wcześniej lub później sprowadzić Leo do siebie. Nie ma znaczenia, czy to prawdziwa informacja, bo przed jakąkolwiek próbą jej weryfikacji mówią już o tym wszystkie media. Ludzkie opinie łatwo jest w takiej sytuacji wypaczyć. Wszystko dlatego, że w dzisiejszych czasach bardziej liczy się sprzedanie okładki niż rozmiar szkód, które można nią wyrządzić innym. Komunikacja zewnętrzna klubu powinna być zatem prowadzona z większą ostrożnością.


[źródło: El Periódico; TotalBarca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze