Mistrzowska reakcja; Villarreal - Barcelona 1:4
Odpadnięcie z Ligi Mistrzów w półfinale nie wpłynęło negatywnie na Mistrzów Hiszpanii. Na El Madrigal Barcelona gładko rozprawiła się z zespołem Villarreal, wygrywając na trudnym terenie aż 4:1. Dzięki bramkom Messiego (2x), Xaviego i Bojana, Katalończycy uczynili ważny krok ku obronie tytułu Mistrza Hiszpanii, stawiając pod presją Real Madryt. Królewscy swoje spotkanie rozegrają dopiero dziś wieczorem.
Przed pierwszym gwizdkiem arbitra Teixeiry Vitienesa, sporą część uwagi kibiców Barcelony przyciągnął skład, jaki desygnował Pep Guardiola na pojedynek z Żółtą Łodzią Podwodną. Do ostatnich chwil bowiem wahały się losy występu Xaviego, który dość poważnie odczuł w nogach środową batalię z Interem - ostatecznie jednak Pep Guardiola wystawił środkowego pomocnika w pierwszej jedenastce. Tymczasem w przeciwieństwie do Katalończyka, na ławkę powędrował Zlatan Ibrahimović, którego od początku zastępował Bojan. Dobrą wiadomością był za to powrót do składu Carlesa Puyola, który współtworzył środkową obronę wraz z Gerardem Piqué.
Barcelona po utraconych nadziejach związanych z występem w finale Ligi Mistrzów, mogła przybyć na El Madrigal nieco przygnębiona odpadnięciem z elitarnych rozgrywek. Zadania nie ułatwiał też fakt, że Villarreal na własnym stadionie odniósł sześć zwycięstw z rzędu, tracąc w tym czasie zaledwie dwa gole. Zainteresowanie wzbudził natomiast bezpośredni pojedynek pretendentów do objęcia pozycji numer 3. w bramce reprezentacji Hiszpanii w kadrze na MŚ w RPA - Victora Valdésa i Diego Lópeza.
Mocny start Villarreal; Barcelona jak u siebie
Podopieczni Guardioli nie mieli łatwego początku na El Madrigal - już w 4. minucie koncentracja Victora Valdésa została wystawiona na poważną próbę. Bramkarz Barcelony widząc zagrożenie w obrębie pola karnego, wybiegł z bramki i w ostatniej chwili przerwał podanie adresowane do Nilmara. Piłka jednak trafiła pod nogi rywala, a ten odegrał ją z powrotem do napastnika gospodarzy. Nilmar dostrzegając wysuniętego z bramki Valdésa oddał strzał, ale piłka powędrowała nad poprzeczką. Nie była to jego jedyna okazja - już 3 minuty później miał kolejną szansę po prostopadłym zagraniu Caniego, którą ostatecznie zaprzepaścił.
Barcelona po chwilowym zagrożeniu, opanowała sytuację na boisku. Co ciekawe, na trybunach El Madrigal zapewne zasiadło bardzo wielu kibiców z Katalonii i lokalnych penyi, ponieważ od pierwszych minut słychać było głośny doping dla podopiecznych Guardioli. Ci bardzo szybko i w pięknym stylu odwdzięczyli się za wsparcie - w 18. minucie, znajdujący się w rogu pola karnego Bojan zagrał na przedpole do Xaviego, który natychmiast posłał prostopadłe podanie do Messiego. Argentyńczyk wspaniale to wykorzystał i strzelając z ostrego kąta, pokonał Diego Lópeza. 0:1!
Brak reakcji Villarreal; kolejne gole Blaugrany
Bramka Messiego podcięła skrzydła gospodarzom, którzy nie potrafili zagrozić Valdésowi. Tymczasem to goście w 30. minucie mogli podwyższyć rezultat - Dani Alves, rozgrywający całkiem przyzwoite zawody, zagrał prostopadłą piłkę w pole karne, ale ani Bojan, ani Pedro nie zorientowali się w porę. Minutę później natomiast musiał interweniować sędzia - Gonzalo Rodriguez spóźnił się w obronie i wykonał niebezpieczny wślizg w nogi Pedro. Teixeira Vitienes był zmuszony ukarać piłkarza Villarreal żółtą kartką, a zawodnikom Barcelony przyznać rzut wolny z 25 metrów. Pewny swego Xavi ustawił piłkę i po gwizdku technicznie przymierzył nad murem, zaskakując Diego Lópeza - 0:2!
Natarcie Katalończyków trwało do końca pierwszej połowy. W 37. minucie na dobicie przeciwników miał szansę Leo Messi, który po przytomnym zagraniu Xaviego znów próbował znaleźć drogę do siatki - tym razem przeszkodził mu jeden z obrońców. Defensywa gospodarzy, pomimo kolejnych ostrzeżeń w końcu się posypała. Przyczynił się do tego sam Bojan Krkić - wychowanek Barcelony, który otrzymał podanie od Xaviego, na 40 metrze wziął na obieg Gonzalo i znalazł się w pozycji sam na sam z Diego Lópezem. Młody napastnik z zimną krwią wykorzystał okazję - 0:3!
Honorowe trafienie gospodarzy; Barcelona dobija
Zawodnicy Villarreal wychodząc na drugą połowę, chcieli za wszelką cenę odrobić straty i zatrzeć niekorzystne wrażenie. Już w 46. minucie Victor Valdés znalazł się w opałach po mocnym dośrodkowaniu Cazorli wzdłuż bramki. Niebezpieczeństwo na moment zażegnał Piqué, wybijając piłkę na rzut rożny. Tymczasem po jego wykonaniu, Valdés wypuścił piłkę z rąk, jednak z pomocą w ostatniej chwili przyszedł mu Maxwell, wybijając ją daleko w aut. Napięta atmosfera na boisku nie przekładała się jednak na widzów oglądających mecz - w loży honorowej, zrelaksowany prezydent Joan Laporta żartował sobie z siedzącym obok Jaume Ferrerem.
W 67. minucie iskierkę nadziei wśród miejscowych kibiców wzniecił Llorente. Po dłuższej wymianie piłki między graczami Villarreal i nieodgwizdanym faulu na Busquetsie, Nilmar z głębi pola posłał prostopadłe podanie do napastnika. Llorente przejął adresowaną do niego piłkę i wykorzystał okazję - 1:3! Stracony gol podziałał na gości z Camp Nou jak płachta na byka. Messi swojego drugiego gola mógł strzelić 3 minuty później, jednak minimalnie spudłował z 16 metrów. Argentyńczyk zdołał jednak dobić rywali - w 88. minucie Xavi posłał prostopadłe podanie do Alvesa, a ten z prawego skrzydła dośrodkował do wychodzącego Messiego. Leo z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce - 1:4! Był to 29. gol w La Liga i 42.(!) we wszystkich rozgrywkach napastnika Blaugrany.
Busquets: była druga żółta kartka czy nie?
Cofnijmy się do 62. minuty. Sergio Busquets według tego, co pokazały kamery na powtórkach, dopuścił się celowego zagrania ręką, za co został ukarany przez Teixeirę Vitienesa żółtą kartką. W 80. minucie Pep Guardiola przeprowadza zmianę - wychowanka Barcelony zmienia Yaya Touré, a ‘Busiemu' nie specjalnie się spieszy, chcąc ukraść rywalom kilka sekund. Sędzia zareagował natychmiast, pokazując pomocnikowi drugą żółtą kartkę i... pozwalając mu swobodnie zejść z boiska, by na murawę wszedł jego zmiennik. Pytanie, czy sędzia zapomniał o czerwonej kartce, czy tak naprawdę nie pokazał ‘żółtka' w 62. minucie? Tak, czy siak, Barcelona do końca meczu grała w jedenastu. O tym, co zamierzał sędzia, będziemy informować w miarę możliwości.
Tak jak w styczniu, po pożegnaniu się z Pucharem Króla, i tym razem Barcelona znakomicie zareagowała po przegranej batalii o finał Ligi Mistrzów. Katalończycy całą swoją uwagę skupiają już tylko na obronie tytułu Mistrza Hiszpanii - po przekonującym zwycięstwie na trudnym terenie, ma już na swoim koncie 90 punktów. Czekamy więc na reakcję Realu Madryt i dalszy rozwój wydarzeń. Do obrony tytułu już niedaleko.
Składy:
Villarreal CF: Diego López; Ángel, Gonzalo, Godín, Capdevila; Cazorla, Ibagaza (Senna, min. 46), Bruno, Cani (Joseba Llorente, min. 46); Nilmar, Rossi (David Fuster, min. 82)
FC Barcelona: Valdés; Alves, Piqué, Puyol, Maxwell; Xavi, Sergio Busquets (Touré Yaya, min. 79), Keita; Messi (Jeffren, min. 89), Bojan (Ibrahimovic, min. 84), Pedro
Arbiter:Teixeira Vitienes (Kantabria). Żółte kartki: Gonzalo, Capdevila, Godín, Joseba Llorente (Villarreal); Keita, Sergio Busquets, Puyol (Barcelona)
Widzów: 22.000
Statystyki:
Strzały: 7 - 15
Strzały celne: 2 - 6
Okazje bramkowe: 4 - 8
Faule: 22 - 10
Żółte kartki: 3 - 3
Rzuty rożne: 5 - 3
Posiadanie piłki: 43% - 57%
Przed pierwszym gwizdkiem arbitra Teixeiry Vitienesa, sporą część uwagi kibiców Barcelony przyciągnął skład, jaki desygnował Pep Guardiola na pojedynek z Żółtą Łodzią Podwodną. Do ostatnich chwil bowiem wahały się losy występu Xaviego, który dość poważnie odczuł w nogach środową batalię z Interem - ostatecznie jednak Pep Guardiola wystawił środkowego pomocnika w pierwszej jedenastce. Tymczasem w przeciwieństwie do Katalończyka, na ławkę powędrował Zlatan Ibrahimović, którego od początku zastępował Bojan. Dobrą wiadomością był za to powrót do składu Carlesa Puyola, który współtworzył środkową obronę wraz z Gerardem Piqué.
Barcelona po utraconych nadziejach związanych z występem w finale Ligi Mistrzów, mogła przybyć na El Madrigal nieco przygnębiona odpadnięciem z elitarnych rozgrywek. Zadania nie ułatwiał też fakt, że Villarreal na własnym stadionie odniósł sześć zwycięstw z rzędu, tracąc w tym czasie zaledwie dwa gole. Zainteresowanie wzbudził natomiast bezpośredni pojedynek pretendentów do objęcia pozycji numer 3. w bramce reprezentacji Hiszpanii w kadrze na MŚ w RPA - Victora Valdésa i Diego Lópeza.
Mocny start Villarreal; Barcelona jak u siebie
Podopieczni Guardioli nie mieli łatwego początku na El Madrigal - już w 4. minucie koncentracja Victora Valdésa została wystawiona na poważną próbę. Bramkarz Barcelony widząc zagrożenie w obrębie pola karnego, wybiegł z bramki i w ostatniej chwili przerwał podanie adresowane do Nilmara. Piłka jednak trafiła pod nogi rywala, a ten odegrał ją z powrotem do napastnika gospodarzy. Nilmar dostrzegając wysuniętego z bramki Valdésa oddał strzał, ale piłka powędrowała nad poprzeczką. Nie była to jego jedyna okazja - już 3 minuty później miał kolejną szansę po prostopadłym zagraniu Caniego, którą ostatecznie zaprzepaścił.
Barcelona po chwilowym zagrożeniu, opanowała sytuację na boisku. Co ciekawe, na trybunach El Madrigal zapewne zasiadło bardzo wielu kibiców z Katalonii i lokalnych penyi, ponieważ od pierwszych minut słychać było głośny doping dla podopiecznych Guardioli. Ci bardzo szybko i w pięknym stylu odwdzięczyli się za wsparcie - w 18. minucie, znajdujący się w rogu pola karnego Bojan zagrał na przedpole do Xaviego, który natychmiast posłał prostopadłe podanie do Messiego. Argentyńczyk wspaniale to wykorzystał i strzelając z ostrego kąta, pokonał Diego Lópeza. 0:1!
Brak reakcji Villarreal; kolejne gole Blaugrany
Bramka Messiego podcięła skrzydła gospodarzom, którzy nie potrafili zagrozić Valdésowi. Tymczasem to goście w 30. minucie mogli podwyższyć rezultat - Dani Alves, rozgrywający całkiem przyzwoite zawody, zagrał prostopadłą piłkę w pole karne, ale ani Bojan, ani Pedro nie zorientowali się w porę. Minutę później natomiast musiał interweniować sędzia - Gonzalo Rodriguez spóźnił się w obronie i wykonał niebezpieczny wślizg w nogi Pedro. Teixeira Vitienes był zmuszony ukarać piłkarza Villarreal żółtą kartką, a zawodnikom Barcelony przyznać rzut wolny z 25 metrów. Pewny swego Xavi ustawił piłkę i po gwizdku technicznie przymierzył nad murem, zaskakując Diego Lópeza - 0:2!
Natarcie Katalończyków trwało do końca pierwszej połowy. W 37. minucie na dobicie przeciwników miał szansę Leo Messi, który po przytomnym zagraniu Xaviego znów próbował znaleźć drogę do siatki - tym razem przeszkodził mu jeden z obrońców. Defensywa gospodarzy, pomimo kolejnych ostrzeżeń w końcu się posypała. Przyczynił się do tego sam Bojan Krkić - wychowanek Barcelony, który otrzymał podanie od Xaviego, na 40 metrze wziął na obieg Gonzalo i znalazł się w pozycji sam na sam z Diego Lópezem. Młody napastnik z zimną krwią wykorzystał okazję - 0:3!
Honorowe trafienie gospodarzy; Barcelona dobija
Zawodnicy Villarreal wychodząc na drugą połowę, chcieli za wszelką cenę odrobić straty i zatrzeć niekorzystne wrażenie. Już w 46. minucie Victor Valdés znalazł się w opałach po mocnym dośrodkowaniu Cazorli wzdłuż bramki. Niebezpieczeństwo na moment zażegnał Piqué, wybijając piłkę na rzut rożny. Tymczasem po jego wykonaniu, Valdés wypuścił piłkę z rąk, jednak z pomocą w ostatniej chwili przyszedł mu Maxwell, wybijając ją daleko w aut. Napięta atmosfera na boisku nie przekładała się jednak na widzów oglądających mecz - w loży honorowej, zrelaksowany prezydent Joan Laporta żartował sobie z siedzącym obok Jaume Ferrerem.
W 67. minucie iskierkę nadziei wśród miejscowych kibiców wzniecił Llorente. Po dłuższej wymianie piłki między graczami Villarreal i nieodgwizdanym faulu na Busquetsie, Nilmar z głębi pola posłał prostopadłe podanie do napastnika. Llorente przejął adresowaną do niego piłkę i wykorzystał okazję - 1:3! Stracony gol podziałał na gości z Camp Nou jak płachta na byka. Messi swojego drugiego gola mógł strzelić 3 minuty później, jednak minimalnie spudłował z 16 metrów. Argentyńczyk zdołał jednak dobić rywali - w 88. minucie Xavi posłał prostopadłe podanie do Alvesa, a ten z prawego skrzydła dośrodkował do wychodzącego Messiego. Leo z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce - 1:4! Był to 29. gol w La Liga i 42.(!) we wszystkich rozgrywkach napastnika Blaugrany.
Busquets: była druga żółta kartka czy nie?
Cofnijmy się do 62. minuty. Sergio Busquets według tego, co pokazały kamery na powtórkach, dopuścił się celowego zagrania ręką, za co został ukarany przez Teixeirę Vitienesa żółtą kartką. W 80. minucie Pep Guardiola przeprowadza zmianę - wychowanka Barcelony zmienia Yaya Touré, a ‘Busiemu' nie specjalnie się spieszy, chcąc ukraść rywalom kilka sekund. Sędzia zareagował natychmiast, pokazując pomocnikowi drugą żółtą kartkę i... pozwalając mu swobodnie zejść z boiska, by na murawę wszedł jego zmiennik. Pytanie, czy sędzia zapomniał o czerwonej kartce, czy tak naprawdę nie pokazał ‘żółtka' w 62. minucie? Tak, czy siak, Barcelona do końca meczu grała w jedenastu. O tym, co zamierzał sędzia, będziemy informować w miarę możliwości.
Tak jak w styczniu, po pożegnaniu się z Pucharem Króla, i tym razem Barcelona znakomicie zareagowała po przegranej batalii o finał Ligi Mistrzów. Katalończycy całą swoją uwagę skupiają już tylko na obronie tytułu Mistrza Hiszpanii - po przekonującym zwycięstwie na trudnym terenie, ma już na swoim koncie 90 punktów. Czekamy więc na reakcję Realu Madryt i dalszy rozwój wydarzeń. Do obrony tytułu już niedaleko.
Składy:
Villarreal CF: Diego López; Ángel, Gonzalo, Godín, Capdevila; Cazorla, Ibagaza (Senna, min. 46), Bruno, Cani (Joseba Llorente, min. 46); Nilmar, Rossi (David Fuster, min. 82)
FC Barcelona: Valdés; Alves, Piqué, Puyol, Maxwell; Xavi, Sergio Busquets (Touré Yaya, min. 79), Keita; Messi (Jeffren, min. 89), Bojan (Ibrahimovic, min. 84), Pedro
Arbiter:Teixeira Vitienes (Kantabria). Żółte kartki: Gonzalo, Capdevila, Godín, Joseba Llorente (Villarreal); Keita, Sergio Busquets, Puyol (Barcelona)
Widzów: 22.000
Statystyki:
Strzały: 7 - 15
Strzały celne: 2 - 6
Okazje bramkowe: 4 - 8
Faule: 22 - 10
Żółte kartki: 3 - 3
Rzuty rożne: 5 - 3
Posiadanie piłki: 43% - 57%
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (729)