Festival blaugrana; Barça - Racing 4:0

Rozwad

20 lutego 2010, 19:33

356 komentarzy
FC Barcelona w 23. kolejce La Liga pokonała przed własną publicznością Racing Santander 4:0. Bramki dla Barçy strzelali Andrés Iniesta (7. minuta), Thierry Henry (29), Rafa Márquez (34) oraz Thiago Alcántara (84). Dla tego ostatniego była to pierwsza bramka w dorosłej drużynie FC Barcelony. Syn słynnego Mazinho w oficjalnym spotkaniu Barçy zadebiutował 5 stycznia w meczu z Sevillą (1:2). Dziś, w swoim drugim występie wpisał się na listę strzelców.

Barcelona przystąpiła do tego spotkania bez kontuzjowanych Xaviego, Daniego Alvesa, Seydou Keity oraz Erica Abidala. Luki w środku pola zmusiły Pepa Guardiolę do ryzyka wystawienia w środku pola od pierwszej minuty rekonwalescenta, Yaya Touré. Na domiar złego kilka godzin przed meczem dyskomfort w prawej kostce zgłosił Zlatan Ibrahimović. Jednak były to złe dobrego początki...

Katalończycy zaczęli z impetem. Już jeden z pierwszych ataków Dumy Katalonii zakończył się zdobyciem bramki. W 7. minucie meczu Rafael Márquez posłał świetne 40-metrowe podanie w kierunku pola karnego. Do piłki jako pierwszy dopadł Andrés Iniesta i zgrabnym uderzeniem pokonał Coltortiego. Klątwa Stamford Bridge przerwana. Don Andrés zdobył bramkę po ponad pół roku posuchy.

Po zdobyciu bramki ataki ze strony Katalończyków nie ustawały. Swoje szanse mieli Messi, a także Bojan. W 29. minucie spotkania koronkowa akcja Barcelony została przerwana faulem na Busquetsie przed polem karnym Racingu. Pod nieobecność Xaviego, Ibrahimovica oraz Alvesa w głowach culés rozpoczęła się burza mózgów pt. "Kto mógłby to uderzyć?". Po chwili realizator spotkania rozwiał nasze wątpliwości - przy piłce stanęli Rafa Márquez oraz 'Titi' Henry. To ten drugi uderzył, piłka szczęśliwe prześlizgnęła się pomiędzy graczami tworzącymi mur i wpadła do siatki. Kolejne przełamanie. Henry zdobywa pierwszą bramkę od grudnia.

Pięć minut po bramce Francuza, Barça wywalczyła kolejny rzut wolny - tym razem jakieś 10 metrów dalej od bramki portero Racingu. Ponownie zawrót głowy. "Znów Henry, czy tym razem ktoś inny?". A no ktoś inny. Rafa Márquez pozazdrościł koledze i fenomenalnym strzałem z blisko 30 metrów posłał futbolówkę do siatki. Przed wpadnięciem do bramki, piłka odbiła się jeszcze od słupka. Po tych zdarzeniach gra do końca pierwszej połowy toczyła się w spokojnym tempie i nic się już nie zmieniło.

Druga połowa rozpoczęła się tak samo, jak zakończyła się pierwsza. Barça z gracją konstruowała kolejne ataki pozycyjne, które przynosiły niewiele sytuacji bramkowych. Co jakiś czas zaskoczyć Coltortiego próbowali Iniesta, Messi czy Henry. Następnie Pep Guardiola zdecydował się wprowadzić na boisko młode talenty szkółki La Masia. Pedro, Jeffren i Thiago zastąpili odpowiednio Henry'ego, Puyola oraz Yaya Touré. Kilkanaście minut po wejściu na boisko swoją pierwszą bramkę w barwach pierwszej drużyny Barçy zdobył Thiago Alcántara. W 84. minucie spotkania 18-letni wychowanek Barçy skorzystał z precyzyjnego podania Leo Messiego i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. 4:0! I taki wynik utrzymał się do końca spotkania.

Mimo wielu osłabień Barça po raz kolejny pokazała wspaniałą grę. Ponownie udowodniła wszystkim, że oprócz wielkich umiejętności piłkarskich posiada równie wielki charakter. Po raz kolejny po porażce następuje szybka odpowiedz godna mistrzów zamykająca ustna wszystkim zawistnym prorokującym upadek legendy. Dziś na Camp Nou ponownie ujrzeliśmy romantyczną Barcelonę, która namiętną grą rozkochuje w sobie kibiców na całym świecie. W dzisiejsze południe Stuttgart robił 1. FC Köln 5:1. Barça odpowiedziała stanowczym 4:0! Już we wtorek pierwszy mecz 1/8 Ligi Mistrzów.

Galeria zdjęć z meczu Barcelona - Racing

FC Barcelona: Valdés; Puyol (Jeffren, m.68), Piqué, Márquez, Maxwell; Touré (Thiago, m.76), Iniesta, Busquets, Bojan, Henry (Pedro, m.76), Messi.

Racing Santander: Coltorti; Crespo, Henrique, Torrejón, Oriol; Toni Moral (Arana, m.60), Diop, Lacen, Serrano; Canales (Luis García, m.76), Xisco (Luisma, m.71).

Bramki: 1-0, m.7: Iniesta. 2-0, m.29: Henry. 3-0, m.34: Márquez. 4-0, m.84: Thiago.

Sędzia: Fernández Borbalán (okręg andaluzyjski)

Kartki: Toni Moral (m.33), Márquez (m.38), Touré Yayá (m.43), Henry (m.54), Oriol (m.54), Serrano (m.82), Henrique (m.89).
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (356)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze